Z drobniutkich koralików TOHO i elementów metalowych stworzyłam wyjątkowe kolczyki nie tylko dla fanki "Pieśni Lodu i Ognia".| Przypominające mistyczne Czardrzewa z Bożego Gaju w Winterfell będą stanowić niezwykłą ozdobę każdej Kobiety :) | Długość całkowita kolczyków wynosi 6 cm. Zawieszone są na biglach ze stali. Elementy metalowe antyalergiczne w kolorze srebra. Lubię je. Niby tylko ścieg brick stitch a bardzo przyjemnie się je robi :D
A zaraz znów coś ze Skyrima :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
26 września 2015
13 września 2014
Kwiatuszki jarzębinki
Udało mi się uprościć Mariusza z Uroczyska, żeby sprzedał mi kilka zapasowych pionków, jakie wykonał do gier. Czy można się oprzeć takim kaboszonom? Ja nie potrafiłam. Kamyczki oplotłam koralikami Toho w kolorze Silverlined Frosted Ruby i w jakieś czerwone empikowce. Zawiesiłam na długich, zamykanych biglach.
W pracach Uroczyska jestem zakochana <3 p="">
Muszę kupić więcej tych pioneczków i pomęczyć Mariusza, żeby robił też takie kaboszony :D
Ostatnio bardzo dużo słucham tego utworu:
http://www.youtube.com/watch?v=RrutzRWXkKs
Słonecznego dnia życzę :)
Linka 3>
W pracach Uroczyska jestem zakochana <3 p="">
Muszę kupić więcej tych pioneczków i pomęczyć Mariusza, żeby robił też takie kaboszony :D
Ostatnio bardzo dużo słucham tego utworu:
http://www.youtube.com/watch?v=RrutzRWXkKs
Słonecznego dnia życzę :)
Linka 3>
10 stycznia 2014
"Za Was i dla Was"
Za Was i dla Was.
Pomysł ten siedział mi w głowie od kilku miesięcy. A było to tak:
W 2011, jesli mnie pamięć nie myli, w budynku 36 SGGW w Warszawie odbywał się Konwent Avangarda 007. W trakcie trwania imprezy odbyły się min. warszataty literackie z Marcinem Przybyłkiem. Byliśmy podzieleni na dwie drużyny, a naszym zadaniem było "napisanie" opowiadania na określony temat.
Wygrała "moja" drużyna, a Martin dla zwyciężców ufundował nagrody w postaci kolczyków i wisiorków wykonanych przez panią Ewę Białołęcką i materiałów promujących "Gamedeca".
Kolczyki dłuugo leżały zapomniane, myślałam, że zgubiłam. Nagle, we wrześniu 2013 wśród koralikowych zapasów znalazłam jeden z nich i już wiedziałam co z niego powstanie. Po kilku dniach znalazł się jego kolega, ale ich los był już przesądzony.
W 2011, jesli mnie pamięć nie myli, w budynku 36 SGGW w Warszawie odbywał się Konwent Avangarda 007. W trakcie trwania imprezy odbyły się min. warszataty literackie z Marcinem Przybyłkiem. Byliśmy podzieleni na dwie drużyny, a naszym zadaniem było "napisanie" opowiadania na określony temat.
Wygrała "moja" drużyna, a Martin dla zwyciężców ufundował nagrody w postaci kolczyków i wisiorków wykonanych przez panią Ewę Białołęcką i materiałów promujących "Gamedeca".
Kolczyki dłuugo leżały zapomniane, myślałam, że zgubiłam. Nagle, we wrześniu 2013 wśród koralikowych zapasów znalazłam jeden z nich i już wiedziałam co z niego powstanie. Po kilku dniach znalazł się jego kolega, ale ich los był już przesądzony.
Dopiero kilka dni temu zaczęło się planowanie, dobieranie, przewlekanie i oto jest! Amulet, broszka i wisior w jednym. Ponownie przeczytałam Sagę, żeby jak najlepiej oddać "klimat" koralikami. I chyba mi się udało.
Wisior-broszka na tle autografu Autora :D
Do wykonania użyłam koralików Toho w kolorach Black Diamond Trans Rainbow, Toho Round 11o HYBRID Jet Picasso, czerwonej Preciosy ze srebrnym lakierem, kilku Crystal Silverlined i kwiatka.
Może i "szału ni ma" bo najlepsza to w koralikowaniu nie jestem, nie oszukujmy się. Ale wykonanie sprawiło mi wiele radości.
Moja gamedecowa broszka :)
Tagi:
bead crochet,
czerwona,
czerwony,
diy,
Gamedec,
hand made,
handmade,
kolczyki,
koralikowa,
rękodzieło,
Torkil Aymore,
wisiorek
11 czerwca 2013
Lecę w kulki...
Uwielbiam malutkie koraliki TOHO. Z małej garści, niby z niczego, w sprawnych rękach mogą powstać mini cuda.
Jestem uzależniona od koralikowania czyli beadingu. Należę do facebookowego stowarzyszenia AnKa - niby Anonimowych Koralikocholiczek, bo to trzeba już leczyć. A pierwszy krok, to podobno przyznanie się do uzależnienia. To się zatem przyznaję :-D Nie mogę już bez koralikowania żyć.
Ostatnio nauczyłam się wyplatać kuleczki bead balls. Matko, jakie to żmudne a jakie wciągające! Kręcę w każdej wolnej chwili i robię z nich kolczyki. Ale marzy mi się bransoletka z takich kulek...
A to co powstało ostatnio - wspomniane już kolczyki na długich, 3,5 cm biglach w kolorze srebrnym, mają od 5,5 do 6,5 cm całkowitej długości. Dostępne na Srebrnej Agrafce.
A dziś słucham tego:
Uwielbiam Linkinów :)
Jestem uzależniona od koralikowania czyli beadingu. Należę do facebookowego stowarzyszenia AnKa - niby Anonimowych Koralikocholiczek, bo to trzeba już leczyć. A pierwszy krok, to podobno przyznanie się do uzależnienia. To się zatem przyznaję :-D Nie mogę już bez koralikowania żyć.
Ostatnio nauczyłam się wyplatać kuleczki bead balls. Matko, jakie to żmudne a jakie wciągające! Kręcę w każdej wolnej chwili i robię z nich kolczyki. Ale marzy mi się bransoletka z takich kulek...
A to co powstało ostatnio - wspomniane już kolczyki na długich, 3,5 cm biglach w kolorze srebrnym, mają od 5,5 do 6,5 cm całkowitej długości. Dostępne na Srebrnej Agrafce.
A dziś słucham tego:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
