11 kwietnia 2015

Sovngarde sky :)

Będzie znów o The Elder Scrolls V: Skyrim :)
Nie jest tajemnicą, że rasa Nordów, zamieszkująca prowincję Skyrim jest wzorowana na ludu Normanów, żyjących na terenach dzisiejszej Skandynawii w X wieku n.e. Dlatego lokacja Sovngarde'u tak bardzo przypomina mityczną Walhallę.

Zainspirowana powyższą ilustracją, przedstawiającą niebo właśnie w Sovngardzie wykonałam wisiorek. 10 mm kryształek rivoli oplotłam koralikami TOHO w kolorach Silver Lined Tanzanite, Silver Lined Milky Muave i Opaque Jet, fioletowymi koralikami z miksu Preciosy i czarnymi Rizo.



Za pomocą ściegu brick stitch podwiesiłam kryształek kwarcu, kojarzący się z Czarnym Klejnotem Duszy.


Całość podszyłam skórką i zawiesiłam na drobnym, zwyczajnym łańcuszku. Jestem bardzo zadowolona :)

Do posłuchania :)


6 kwietnia 2015

Lilith Ernal

Pogoda nie działa na mnie ostatnio jakoś pozytywnie. Brakuje mi słońca w ostatnich dniach.
Ale przejdźmy do rzeczy. Z drobnych koralików TOHO i Preciosy i kamyka wykonałam wisior o wdzięcznej nazwie Lilith Ernal.

 Lilith Ernal jest jedną z pobocznych postaci z Sagi o Gamedecku. Jest mistrzynią klanu "Lean Furies", agentką Firmy Safe Nations i późniejszą kochanką głównego bohatera.

Kiedy po zdarciu  zniszczonej już warstwy lakieru malowałam szklaną cyrkonię zakupioną w Kolorowych Koralikach przypomniałam sobie fragment "Zabaweczek", kiedy Lilith prosi Torkila, żeby z nią poleciał, bo nie chce być sama w kosmosie.


Jakoś nie polubiłam postaci Lilith.

 Pomalowane szkiełko najpierw podszyłam turkusowym filcem (to mój ulubiony materiał do haftu, kiedy jest niewidoczny w końcowej pracy :) ), a później oplotłam TOHO w kolorze Opaque Jet, Silver-Lined Tanzanite i Silver-Lined Frosted Teal oraz odrobiną czarnej i matowej Preciosy.


Koralików w kolorze teal praktycznie prawie nigdy nie widać, jednak one tam są i łamią troszkę czerń. Tak jak nocne niebo nie jest czysto czarne.






Zawiesiłam go/ją na czarnym, satynowym sznureczku, wklejonym w srebrne końcówki. Zapięcie to mały, srebrny karabińczyk.


26 marca 2015

Mała rzecz a cieszy :)

Kolejna zakładka.
Tym razem związana z Polconem 2013.  Z racji, ze konwent tamtego roku odbywał się w Warszawie to maskotką była Syrenka. Syrenkę wycięłam z kuponu-banknotu, jakie rozdawała Księgarnia Solaris :)
Oplotłam ją zielono-morskimi koralikami Preciosy i Toho, dodałam koralikową kulkę, monetkę z masy perłowej  i baryłkę chryzokoli.

Coś na włosy :)

Spineczka na metalowej bazie, z kryształkiem rivoli, bicoinami, wypleciona z koralików toho :)
Dawno tak się nie zawiodłam jak na koralikach toho w kolorze pomegranate (ten ciemny). Kolor SCHODZI!


Ale spineczkę noszę i tak!

19 marca 2015

Wisior z sercem...

Z garstki szklanych kuleczek w dwóch kolorach, szarych bicoinów, róż z laki i serca ze szkła weneckiego stworzyłam taki, niesymetryczny naszyjnik. Bardzo romantyczny, z półfabrykatów w kolorze miedzi cudownie błyszczy się w promieniach słońca!


Nawet nie wiem, ile czasu to serce i 12 mm kulka czekały na swój dzień.
Jestem bardzo zadowolona z efektu :)
Pozdrawiam słonecznie!

Linka

17 marca 2015

Zakładkowo :D

Mam zamiar na stałe wrócić do rękodzielniczego świata. Zajrzałam ostatnio na mojego bloga na pingerku i aż się mi łza w oku zakręciła :') Tylu wspaniałych ludzi, tyle wspomnień!
Kto mnie zna z pingera proszę się ujawnić! :D

Dziś dla otuchy trochę zakładek. Żeby nie było, że nic nie robię.
Ostatnio robiłam zakładki, tak dla relaksu. Część już wrzuciłam na Agrafkę, ale jeszcze chwila :)
Są z różnych kamyków, howlitowych czaszek, łączników.

Dokładniejszą specyfikację podałam na fan pejdżu rośLinki Klik Klik gdzie wszystkich serdecznie zapraszam.


Oczywiście nie mogło zabraknąć mojego ukochango Gamedeca :D









Na dziś to chyba tyle. Niedługo znów napiszę :)

15 marca 2015

Różany domik na kukułki ;)

Na taki domik już dawno miałam ochotę. Do dziś trwa wyzwanie u http://scrapakivi.blogspot.com na coś wiosennego i zielonego. Domeczek poskładałam od podstaw sama z papieru akwarelowego, który pomalowałam na zielono. Później wystarczyło skleić, doczepić różyczki z pianki i kwiatuszki wycięte z dziurkaczy, jakiś sznurek, listki z jakiejś kwiaciarnianej gałązki, ptaszki ze sklejki i szklane "krople rosy".
Nawrzucałam już do środka kukułek, jeśli będę chciała coś słodkiego będę sobie polowutku wyjmować.

W rzeczywistości jest bardziej zielony niż turkusowy co widać po biedronkach, które na zdjęciu nie są świeżo czerwone tylko lekko przypudrowane :)


Ozdabianie takiego domku to świetna sprawa. Czas najwyższy zaopatrzyć się w tekturkowe budki z oferty Rapakivi :)
Buziaki i słonecznego dnia :)